


Wraz z końcem ubiegłego roku minęła euforia panująca w polskiej gospodarce. Skończył się czas rynku pracy, na którym trudno było znaleźć pracownika. Nikt nie żąda podwyżki, każdy martwi się o swoje miejsce pracy. Nie bez powodu, bowiem przykładów redukcji etatów jest coraz więcej.
To będzie ciężki rok
W ubiegłym roku sławieński ABWood zatrudniał 500 osób. Obecnie liczebność załogi skurczyła się do 450.
„Odczuwamy pierwsze skutki kryzysu, a ten rok zapowiada się wyjątkowo ciężko” – przekonuje w rozmowie z „Gazetą Pomorską” Grzegorz Majchrzak, dyrektor ABWood, największego pracodawcy w powiecie sławieńskim.
Zapotrzebowanie na produkty tartaczne spadło o połowę, a konkurencja na rynkach zachodnich sprawia, że eksport, który stanowi większość obrotu firmy, też nie bardzo się w tej chwili opłaca.
„Na razie nie wykonujemy żadnych nerwowych ruchów, ale faktycznie liczebność załogi powoli spada” – mówi Grzegorz Majchrzak. „Obyło się bez zwolnień grupowych. Po prostu nie przedłużaliśmy umów z niektórymi osobami lub nie szukaliśmy kogoś w miejsce osoby rezygnującej z pracy” – dodaje.
Dyrektor podkreśla przy tym, że nie szykuje żadnej rewolucji. „Na razie obniżamy wszystkie inne koszty, tak by kryzys jak najmniej odbił się na pracownikach”. Największą bolączką przedsiębiorców działających w branży drzewnej są coraz większe koszty zakupu drewna, energii elektrycznej, opłat i podatków.
Tartak w Sławnie został wybudowany w latach 1974-76 jako sztandarowy zakład polskiego przemysłu drzewnego. Pod nazwą Sławieńskie Przedsiębiorstwo Przemysłu Drzewnego „Sławodrzew” istniał do 1992 r. W połowie lat 80. osiągnięto rekordową wielkość rocznego przetarcia – 236 tys. m3 drewna okrągłego. W szczytowym okresie zatrudnionych w „Sławodrzewie” było 760 osób. W 1992 r. SPPD zostały przekształcone w Sławodrzew Sp. z o.o., a w 1998 r. firma została kupiona przez Koszalińskie Przedsiębiorstwo Przemysłu Drzewnego w Szczecinku i spółkę Poltarex. Firma w tej formie ogłosiła upadłość w 2001 r. Rok później cała firma została wykupiona przez grupę polskich inwestorów, w efekcie powstała firma „Sławodrzew 3” Sp. z o.o. W 2004 r. zmieniła nazwę na ABWood Sp. z o.o.
Zwolnienia po roku działalności
Prawie 50 pracowników Centrum Dystrybucji i Obróbki Drewna w Świętajnie straci pracę. Około 20 z nich znajdzie zatrudnienie przy pracach interwencyjnych w powiecie.
Tartak w Świętajnie (woj. warmińsko-mazurskie) należy do fińsko-szwedzkiego koncernu Stora Enso Timber Polska.
„Lasy Państwowe zaostrzyły swoją politykę marketingową, proponując podwyżki cen surowca drzewnego i wprowadzając restrykcyjny system kontraktacji drewna” – przekonuje na łamach „Gazety Olsztyńskiej” dyrektor CDiOD w Świętajnie Andrzej Kubika. „Kierownictwo Grupy Produkcyjnej Europy Centralnej koncernu Stora Enso oraz Zarząd Centrum Dystrybucji i Obróbki Drewna w Świętajnie podjęły trudną i dramatyczną decyzję o czasowej redukcji potencjału produkcyjnego Zakładu w Kolonii.
Decyzja ta pozwoli, według oceny kierownictwa zakładu, uratować pozostałe miejsca pracy i uchronić firmę przed groźbą likwidacji. Zakład ma zdolność produkcyjną 30 tys. m3 tarcicy rocznie, z czego znaczna część jest dalej przetwarzana. Kupiony przed rokiem tartak w Świętajnie to jeden z dwóch tego typu zakładów należących do fińsko-szwedzkiego koncernu. W grudniu 2006 roku kupił on Zakład Przemysłu Drzewnego w Murowie (woj. opolskie). Głównymi kierunkami zbytu są rynki krajów Unii Europejskiej. Stora Enso Timber na całym świecie dostarcza rozwiązania dla branży produktów drzewnych, konstrukcyjnych i przemysłu stolarskiego. Według ubiegłorocznych danych roczna sprzedaż netto wynosi 1,7 biliona euro. Roczna produkcja kształtuje się na poziomie 7,7 miliona m3 produktów tartacznych, włączając 3,4 miliony m3 produktów wysoko przetworzonych. Stora Enso Timber zatrudnia ok. 5 tys. pracowników w 28 zakładach, biurach sprzedażowych i firmach dystrybucyjnych na całym świecie.
Stora Enso Timber obejmuje cztery Grupy Produkcyjne (Baltic, Central Europe, Nordic, Russia). Central European Production Group składa się z tartaków i zakładów dalszego przerobu drewna: czterech austriackich (Bad St. Leonhard, Brand, Sollenau, Ybbs), dwóch czeskich (Plana, Zdirec), jednego niemieckiego (Pfarrkirchen) i dwóch polskich (Murów, Świętajno). Central European Production Group zatrudnia około 2000 pracowników, a jego zdolność produkcyjna wynosi 3,1 miliona m3.
Dramat w powiecie piskim...
Kilkaset osób straciło pracę w dwóch zakładach drzewnych z powiatu piskiego w województwie warmińsko-mazurskim.
Zwolnienia dotknęły pracowników Fabryki „Sklejka” Pisz SA oraz zakładu drzewnego Rakom Polska w Drygałach. Aż 150 robotnikom nie przedłużyła umów od stycznia „Sklejka” Pisz. Redukcja zatrudnienia to efekt polityki cenowej Lasów Państwowych. Surowiec, który sprzedają LP, należy do najdroższych w Europie. Pod koniec listopada zakład drzewny Rakom Polska zwolnił 61 osób. Teraz zarząd firmy planuje likwidację zakładu. „W gminie Biała Piska żyje bardzo dużo mieszkańców, których sytuacja finansowa jest tragiczna. Ten zakład miał dla nich ogromne znaczenie. Podjąłem działania, by z zakładem tym nie stało się to, co wcześniej z Estwoodem. Szukamy firmy, która zechce tu uruchomić dalszą produkcję” – powiedział w rozmowie z „Gazetą Olsztyńską” Andrzej Nowicki, starosta piski.
...i na Pomorzu
Poltarex, jedna z największych na Pomorzu firm przemysłu drzewnego, na początku stycznia złożył w słupskim sądzie wniosek o upadłość.
Taki krok zarządu to efekt kryzysu na rynkach zachodnich, z którymi współpracuje spółka z Lęborka. Do tego doszły wysokie ceny surowca i niekorzystny kurs złotego. Poltarex ma na Pomorzu sześć tartaków. Jeszcze w ubiegłym roku zatrudniał ponad 500 osób. Rocznie przerabiał ok. 200 tys. m3 surowca. Produkował m.in. tarcicę ogólnego i specjalnego przeznaczenia i elementy wyposażenia ogrodu. Połowa produkcji trafiała na rynki unijne oraz do Japonii. Co dalej ze spółką? Na jej bazie powstanie prawdopodobnie nowe przedsiębiorstwo, które będzie zatrudniać mniej pracowników i ograniczy produkcję.