


Firma FAO FAR początkowo jako spółka handlowa, a później jako prywatne przedsiębiorstwo produkcyjne powstała w 1992 r. Na początku działalności firma dostarczała sprowadzone z Danii i Finlandii maszyny dla Lasów Państwowych. Później krąg odbiorców zaczął się poszerzać – zainteresowanie tego typu urządzeniami zaczęli przejawiać właściciele nowo powstających Zakładów Usług Leśnych. Ze względu na zainteresowanie odbiorców, FAO FAR dostarczał wciągarki Fransgard i przyczepy do podwozu drewna Nokka, stopniowo poszerzając ofertę o rozdrabniacze Atlia, łuparki Posch oraz inne maszyny.
Przełomowy był rok 2001, kiedy to firma zaprezentowała własne frezy do pasowego przygotowania gleby pod marką FAO FAR. Rok później urządzenie zostało docenione na targach w Rogowie nagrodą „Sowa z Rogowa”. Firma z Puńcowa ma w kolekcji pięć „Sów”, cztery Złote Medale, liczne wyróżnienia i inne nagrody – kiedy tylko przedstawiała maszynę oznaczoną swoim logo-zyskiwała uznanie organizatorów targów.
Złe doświadczenia źródłem sukcesu
Jednakże nie zawsze odnosiła sukcesy; w 2002 r. firma wprowadziła na polski rynek estońskie przyczepy, które cieszyły się wielką popularnością w całej Skandynawii. Ten krok okazał się zgubny. Przyczepy nie sprawdziły się na bardzo wymagającym polskim rynku. Ich dobra opinia w Skandynawii zupełnie nie potwierdziła się w Polsce. Zbyt słabe materiały użyte do budowy głównych elementów żurawi mogły sprawdzić się jedynie przy okazjonalnym użytkowaniu przez szwedzkich rolników. Czujność FAO FAR uśpiła w miarę solidna budowa, zapewnienia estońsko-szwedzkiego producenta oraz świetne wyniki sprzedaży w Skandynawii. W Polsce ponad 90% awaryjność była nie do przyjęcia. Dlatego też FAO FAR wycofał się ze współpracy z producentem. Użytkownicy estońskich maszyn nie zostali jednak sami. FAO FAR dokonał napraw gwarancyjnych na własny koszt. Po takich doświadczeniach podjęto działania, aby wyprodukować małe, solidne, profesjonalne przyczepy spełniające wymagania ZUL-i i będące wypełnieniem pustki wśród przyczep na polskim rynku. W 2005 r. powstała pierwsza przyczepa FAO FAR dostosowana całkowicie do polskich potrzeb: wymiary komór odpowiadają pozyskiwanym wymiarom, solidna budowa zapewnia stabilną pracę, gabaryty pozwalają poruszać się w wąskich szlakach. Złe doświadczenia przerodziły się w sukces. Do dzisiaj są to najczęściej sprzedawane w Polsce małe przyczepy leśne.
Harwester made in Poland
Mając już swojej marki frezy, pługofrezarki, kruszarki i przyczepy, firma spod Cieszyna przystąpiła do bardziej zaawansowanych technologicznie działań. Obserwując stale rynek leśny, zauważyła, że nie wszystkie tereny pozwalają na pracę harwesterem i nie wszystkich stać na zakup tego typu maszyny, jednak wszyscy cierpią z powodu braku wykwalifikowanych pilarzy. Odpowiedzią była produkcja miniharwesterów FAO FAR, które zostały bardzo dobrze przyjęte przez klientów. To maszyny, które nie wytrzymują porównań z dużymi harwesterami, ale świetnie sprawdzają się w mniejszych firmach leśnych. Maszyna zbudowana jest na bazie podwozia Atlas (specjalnie dla FAO FAR budowanego w niemieckiej firmie), wyposażona w fińską ładowarkę Nokka oraz fińskie głowice Arbro lub Keto. Atutem maszyny jest niska cena, stosunkowo duża wydajność (40 - 60m3), prosta budowa umożliwiająca samodzielne serwisowanie i bardzo małe zużycie paliwa. Maszyna jest w stanie zastąpić pracę czterech pilarzy. Miniharwester przeznaczony jest wyłącznie do trzebieży.
FAO FAR stara się co roku prezentować nową profesjonalną maszynę ze swojego zakładu produkcyjnego w Puńcowie. Firma równie dynamicznie rozwija swoją bazę produkcyjną. W tym roku rozpoczęła budowę nowych hal produkcyjnych, nowoczesnej lakierni oraz śrutowni, dając tym samym do zrozumienia, że jeszcze nie jedna nowa maszyna powstanie w Puńcowie.