Dziś jest: 10.02.12   Godz: 09:34   Liczba artykułów: 7673
↑ Zobacz także inne portale naszej grupy ! ↑

Fifty-fifty, czyli wolny rynek połowiczny

(04/2009)
Połowa puli drewna sprzedawanego przez Lasy Państwowe będzie dostępna dla wszystkich firm, które przystąpią do przetargów. Druga część jest zagwarantowana dla przedsiębiorstw od lat kupujących surowiec od państwowego dostawcy. Taki system sprzedaży drewna będzie obowiązywał w 2010 roku.

Decyzję o nowych zasadach przetargów podjął dyrektor generalny Lasów Państwowych Marian Pigan. Zgodził się na nie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który ostro oceniał obowiązujące zasady handlu surowcem pochodzącym z państwowych lasów. Przypomnijmy, że na początku 2009 roku Urząd ukarał LP za praktyki monopolistyczne. Nałożył na nie 1,5 mln zł kary i nakazał, by zwiększyły z 20 do 30% pulę drewna ogólnodostępnego. Taki podział obowiązywał w tym roku. W przyszłym roku przedsiębiorcy, którzy nie mają tzw. historii zakupów, będą mogli kupić połowę dostępnej puli surowca. Takie rozwiązanie nie podoba się dużym firmom zrzeszonym m.in. w Polskiej Izbie Gospodarczej Przemysłu Drzewnego.
„Wybroniliśmy się przed powszechnym systemem e-drewno w 2010 roku, ale nie uniknęliśmy pogorszenia przez LP warunków zakupu drewna w stosunku do tegorocznych”– ocenia PIGPD.



„Stwierdzamy jasno, że ta propozycja niedopracowanych rozwiązań to był – obojętnie: zamierzony czy nie – prezent dla tego skrzydła leśników, które od paru lat wszelkimi sposobami walczy, aby sprzedaż drewna prowadzona była wyłącznie przez otwarte i anonimowe aukcje internetowe, na których to oni będą ustalać ceny minimalne i sterować podażą” – pisze w komunikacie PIGPD. „Nie obchodzi ich to, że system ten natychmiast zahamuje rozwój polskiego przemysłu, a polskie drewno łatwo wykupią – nawet przepłacając – spekulanci i koncerny zagraniczne, po to tylko, aby zniszczyć polską konkurencję”.
Przedsiębiorcy obawiają się, że nowy podział nie gwarantuje stabilności dostaw, a jednym z jego efektów mogą być podwyżki cen drewna. Ich niepokój budzi również ekspansja na polski rynek zagranicznych firm, które już w tym roku wykupiły sporą część surowca.
Na listopadowych przetargach ceny niektórych asortymentów wzrosły nawet o ponad 100%. Bogdan Czemko, dyrektor PIGPD twierdzi, że jest to efekt spekulacji europejskich koncernów działających w branży drzewnej, które w ten sposób chcą się pozbyć polskiej konkurencji.
Te nastroje stara się tonować rzeczniczka Lasów Państwowych Anna Malinowska. Twierdzi, że zagraniczne firmy stanowią najwyżej 10% klientów na otwartych przetargach i kupują stosunkowo niewielki wolumen. Zapewnia jednocześnie, że prawdziwa konkurencja rozgrywa się między krajowymi firmami, które obawiają się mniejszego dostępu do surowca w przyszłym roku.



Zobacz także:

« powrót

Wyszukaj w portalu

Aktualne wydanie

Maszyny_04_2009

› Przeczytaj on-line! ‹

Numer: 04/2009
Archiwum

Panel użytkownika

Twój e-mail
Hasło
        globalvanet.com