Dziś jest: 10.02.12   Godz: 09:14   Liczba artykułów: 7673
↑ Zobacz także inne portale naszej grupy ! ↑

Eksperymenty z dwoma źródłami ciepła

(01/2010)
Niewielka suszarka DYNA 3603, mieszcząca zaledwie trzy metry sześcienne drewna, trafiła do tartaku w Leśniówce na Podkarpaciu. Urządzenie jest nietypowe, bowiem wyposażono je w dwa źródła ciepła.

Stanisław Soboń, właściciel tartaku w położonej nieopodal Krosna Leśniówce, zapewnia, że tak mała suszarnia, której długość komory wynosi zaledwie 3,6 m, jest dla niego wystarczająca.
„Zdecydowałem się na ten typ, bowiem ma mi służyć do eksperymentowania” – wyjaśnia. „Ale kupiłem ją również dlatego, że chcę poszerzyć swoją działalność i obok przecierania drewna zająć się produkcją mebli ogrodowych bądź też zwykłych mebli”.
Podstawowym źródłem ciepła w suszarce DYNA 3603 jest grzejnik przyłączony do kotłowni, a pomocniczym nagrzewnica z palnikiem olejowym. Dlaczego aż dwa źródła?
„To jest korzystne rozwiązanie w lecie, bo nie muszę włączać centralnego ogrzewania i wykorzystuję tylko palnik olejowy” – tłumaczy tartacznik z Leśniówki. „A z drugiej strony, gdyby przy tak małej suszarce było tylko jedno źródło, to ogrzewanie tylko olejem nie byłoby tak opłacalne. Dzięki temu, że prowadzę tartak, mam sporo odpadów, które mogę wykorzystać do palenia w kotłowni”.
Według założeń producenta palnik ma się załączać, gdy grzejniki nie dysponują wystarczającą mocą, np. kiedy piec jest wygaszany na noc. W takiej sytuacji palnik ma za zadanie wspomagać proces nagrzewania, który przy wykorzystaniu samych grzejników trwałby zbyt długo.
„Zimą eksperymentowałem również z wkładem, który był zamarznięty. Było wtedy ok. -18oC. Palnik jakoś sobie radził, ale nad ranem zamarzał mi olej opałowy” – relacjonuje Stanisław Soboń. „Myślę, że takie rozwiązanie sprawdzi się również w zimie, ale przy nieco mniejszych mrozach, maksymalnie -10oC”.
„Tej zimy zdarzały się przypadki zgęstnienia oleju. Użytkownik musi niestety wcześniej zadbać o jego uszlachetnienie, dolewając odpowiednie preparaty dostępne na stacjach benzynowych” – komentuje Janusz Wiliński, właściciel firmy DYNA. „Ale najlepiej polegać na sprawdzonych dostawcach oferujących olej właściwej jakości i przystosowany do warunków zimowych”.




Sterowanie dwoma źródłami ciepła wymaga sterownika komputerowego. W tym przypadku zastosowano sterownik M 201 firmy AMS Elektronik ze specjalnie przystosowanym oprogramowaniem.
Dzięki instalowanym w suszarkach rekuperatorom w urządzeniu pracującym w tartaku w Leśniówce zastosowano technologię odzysku wody. Rekuperator jest wymiennikiem ciepła, przez który przepływa ciepłe i wilgotne powietrze wydalane z suszarni oraz suche i chłodne powietrze zasysane do wnętrza komory. W rekuperatorze powietrze chłodne wstępnie się ogrzewa, a powietrze ciepłe schładza. Podczas tego procesu para zawarta w wilgotnym powietrzu skrapla się i jest zbierana w zbiornikach. Zebrany kondensat jest następnie w miarę potrzeb pobierany przez niewielki hydrofor, kierowany do zraszaczy i tym sposobem wykorzystywany w procesie nawilżania powietrza.
„Odzysk wody sprawdzał się z pewnością latem, bo nie musiałem do suszarni prowadzić dodatkowej instalacji wodnej. Wystarczył 100-litrowy zbiornik, podobny do tego, jakie montuje się przy domkach na zwykłej działce” – przekonuje Stanisław Soboń. „Większe obawy miałem zimą, szczególnie przy dużych temperaturach ujemnych. Obawiałem się, że będzie zamarzał hydrofor”.




Stanisław Soboń prowadzi tartak, który rocznie przeciera 1500 m3 drewna.

„Swoje eksperymenty z DYNA 3603 zaczynałem od jodły, bo wydawało mi się, że jest to najprostszy gatunek do suszenia. Bardzo się myliłem, bo suszenie jodły jest chyba trudniejsze od suszenia dębu. O ile same deski były miękkie, to miałem problem z sękami, które dłużej pozostawały twarde. A jeśli ktoś chce mieć porządną deskę, to nie może pozbyć się tych sęków.
Jak sobie z tym poradziłem? Trzeba obniżyć temperaturę suszenia, ale też obniżać powoli i stopniowo poziom wilgotności drewna”.

Janusz Wiliński, własciciel firmy DYNA
„Pan Soboń musiał złagodzić parametry suszenia w stosunku do proponowanych przez sterownik komputerowy, czyli obniżyć nieco temperaturę i potencjał suszenia. Programy suszenia w zastosowanym sterowniku można poddawać edycji, czyli użytkownik może tworzyć własne modyfikacje na podstawie swoich doświadczeń i najbardziej odpowiadające jego specyficznym potrzebom”.



Zobacz także:

« powrót

Wyszukaj w portalu

Aktualne wydanie

Maszyny_01_2010

› Przeczytaj on-line! ‹

Numer: 01/2010
Archiwum

Panel użytkownika

Twój e-mail
Hasło
        globalvanet.com