W 2007 roku szwedzka firma Vimek rozpoczęła seryjną produkcję niewielkiego, ale mocnego harwestera 404T. W ten sposób chciała odpowiedzieć na potrzeby klientów z południowej Szwecji i rynku europejskiego. „Zainteresowanie pozyskaniem drewna bez konieczności zakładania szlaków, bardzo wzrosło po huraganie „Gudrun”, który nawiedził szwedzkie lasy 7 stycznia 2005 roku” – tłumaczy Fredrik Lundberg, dyrektor sprzedaży i marketingu firmy Vimek. „Huragan powalił około 75 milionów kubików lasów. Jednym z powodów, dla których zniszczenia były tak olbrzymie są szerokie szlaki, które mogą powodować przyśpieszanie wiatru. Rynek zaczął się teraz bliżej przyglądać mniejszym maszynom, a to jest segment, który znamy” – wylicza powody zainteresowania małymi harwesterami Fredrik Lundberg. Trzebieżowe harwestery z napędem na cztery koła były opracowywane od 2001 roku. Od tego czasu 404T był ciągle doskonalony. Początkowe problemy zostały rozwiązane i dzisiaj maszyna jest liderem w tym segmencie maszyn. „Zapotrzebowanie rynku osiągnęło taki poziom, że zdecydowaliśmy rozpocząć seryjną produkcję” – przekonuje przedstawiciel szwedzkiego producenta.

Produkcja małych harwesterów to także odpowiedź na co raz większe wymagania ochrony środowiska. Vimek 404T tym wymaganiom potrafi sprostać: dzięki niewielkiej masie ma mniejszy nacisk na podłoże, spala mniej paliwa, a jednocześnie jest maszyną bardzo wydajną. Harwester Vimek 404T, z wydajnym silnikiem Kubota, charakteryzuje się zużyciem paliwa około 3,5 litra na godzinę pracy. Maszyna wyposażona jest w głowicę harwesterową Keto Forst z maksymalną średnicą ścinki 30 cm i system komputerowy Motomit IT. Zainstalowany żuraw ma zasięg 4,6 m i kąt odchylenia 250°. Maszyna jest łatwa w manewrowaniu dzięki unikatowemu podwójnemu sterowaniu – łamana rama i skrętne koła. Całkowity kąt skrętu wynosi 80°. Dzięki temu maszyna nie potrzebuje szlaków zrywkowych. Czym jeszcze różni się od większych harwesterów? „Operator ma dobrą widoczność i lepsze sterowanie, co redukuje uszkodzenia pozostałych drzew. Gdy nie ma potrzeby zakładania szerokich szlaków, mniej lasu zostanie ścięte podczas trzebieży” – tłumaczy Fredrik Lundberg.
Vimek skupia się na rynku południowej części Szwecji, ale zainteresowani jego maszynami są również przedsiębiorcy leśni w Holandii, Polsce i Czechach. W naszym kraju sprzedażą harwesterów zajmuje się Ośrodek Techniki Leśnej Jarocin, który w grudniu ub.r. sprzedał pierwszą tego typu maszynę.